Dylemat Ikara

„Facet naprawdę rozwinął skrzydła”, pomyślałem patrząc, jak nieporadnie próbuje wcisnąć się w drzwi obrotowe do centrum handlowego. Szło mu raczej kiepsko. Ludzie, smagani pierzem po twarzach, odwracali głowy ze źle skrywaną irytacją, a może niesmakiem….

Negatywność jako modus operandi

Jutro wybory. Takie, które zadecydują, w którą stronę pójdziemy jako kraj. Co do tego rodacy się zasadniczo zgadzają, nie zgadzają się natomiast w kwestii, która ze stron jest właściwa. Billboardy i płoty pokryły się twarzami…

Różne światy obok siebie

Znów nastał czas przyspieszenia. Burzymy z G. naszą małą stabilizację, jakby przebywanie zbyt długo w jednym porcie życiowym nie było naszą naturą. Jakby wzywały inne, nowe wody. Podpisaliśmy umowę przedwstępną na zakup mieszkania i sprzedaliśmy…

Śmierć muchy

Tomek od dawna próbował znaleźć czas na ten krótki remont. Przemalowanie sufitu w kuchni nie wyglądało, co prawda, na zadanie trudne. Nie powinno też zająć zbyt wiele czasu. Jednak Tomek wiedział, jak kiepski jest w…

Przewrotna sztuka dywinacji

Tamtego lata nauczyłaś się nagle czytać z drgnień smogu, zalegającego jak kisiel nad ogródkami działkowymi nieopodal naszego domu. To było jak nagła, nieoczekiwana iluminacja. Była sobota, idealny dzień na grilla. Siwa i cuchnąca chmura przykrywała…