Smutne dzięcioły

Strefy wyrębu sensu pokryły większość mapy. Całe połacie znaczeń wycięto w pień. Szukamy śladów dawnej semantyki, choćby wątłej brzozy, osiki. Szukamy, jak grzybów po suszy. Pamiętasz jeszcze, że kiedyś wstępowaliśmy na nie co krok? Teraz…

Nic nie jest ustalone

Kiedy byliśmy mali, skakaliśmy po krze. Tik-tak, tik-tak – odliczał lód, trzaskający cicho pod stopami. Mróz ścinał białka na kość, minus dwieście siedemdziesiąt trzy w skali Beauforta, czy coś. Nurt ciągnął w głąb białe, zmrożone…

Dylemat Ikara, wersja 2

Gdy postanowił wreszcie rozwinąć skrzydła, nie przewidział szeregu niedogodności. Dla przykładu, że ciężko zmieścić się w drzwiach, usiąść na toalecie czy przewrócić się z boku na bok podczas snu. Trudno też dobrać koszulę czy splunąć…

Totalny odlot

Tajwan odleciał z wtorku na środę, gdy oczy wszystkich zwrócone były na Tel Awiw. Kto by się spodziewał, że to dwudziestoczteromilionowe państewko zdoła uzyskać prędkość ucieczki w czasie krótszym, niż zajmuje wypowiedzenie frazy „żyjemy w…

Lepsze jutro

Jestem zmęczony obojętnością. A także: tłumaczeniem sobie, że moje decyzje nie mają dziejowego znaczenia. A także: tłumaczeniem sobie, że twoje decyzje nie mają dziejowego znaczenia, choćby nie wiem, jak bardzo napinały tę cienką strunę, na…