Gdy postanowił wreszcie rozwinąć skrzydła, nie przewidział szeregu niedogodności. Dla przykładu, że ciężko zmieścić się w drzwiach, usiąść na toalecie czy przewrócić się z boku na bok podczas snu. Trudno też dobrać koszulę czy splunąć przez lewe ramię. Podrapanie się w plecy wymaga zaangażowania osób trzecich, zaś idąc do kina trzeba wykupić przynajmniej osiem miejsc.
„Pomiędzy heroizmem a prozą życia leżą całe połacie geometrii”, mówi mądrość Wschodu lub Zachodu. Kolumna przeciwwskazań do lotu jest wysoka jak Olimp, kolumna zalet zawaliła się zaś pod ciężarem odpowiedzialności. Zamiast niej mamy tylko płaski plac startowy, z którego można wzbić się do nieba na lot w stronę Słońca. Bilet w jedną stronę.
Można. Choć w sumie, wcale nie trzeba.