Zmierzch pewnego trwania

W parku zapadał zmrok. Głębokie cienie nasiąkały wilgocią deszczowego popołudnia, przechodzącego powoli w wilgotną, chłodną noc. Szedłem jedną z alejek, które przemierzałem już setki razy – samotnie, z G. lub z dziećmi, w dniach, gdy…

Design dla nowej epoki

Chociaż nieodległe zmiany zaczynają się jawić jako kwestia nieodległej przyszłości, rodzaj ludzki, który nie jest w stanie kontrolować swych pragnień i lenistwa, zdaje się kroczyć ku zagładzie. Pomimo świadomości czekającego na nas za zaledwie dwa…

Pierwszy dan nowego życia

– Jeżeli miałbyś wyjść i nie wrócić, to czy wyszedłbyś w japonkach? – spytałaś. Zatkało mnie. Nigdy nie myślałem o sobie, jak o samuraju, tobie zaś przyszło to do głowy ot, tak! Nie dawało mi…

Być może będę pilotem

Zapisałem się na weekendowy kurs pilotażu UFO. Jeszcze nie wiem, czy to coś dla mnie. Mam problem z omijaniem jeżyków i ważek, już trzeci raz ścierałem z kadłuba ich roztrzaskane wspomnienia podczas niedawnego postoju przy…