Poranki
Są zimowe poranki pełne dziwnego blasku. Chmury wiszą wysoko na niebie, zaś poranne słońce wsącza się pod nie z ukosa, wznosząc się purpurowo znad widnokręgu. Ściany blokowisk są wówczas bladoróżowe, piękniejsze, niż na to zasługują,…
Są zimowe poranki pełne dziwnego blasku. Chmury wiszą wysoko na niebie, zaś poranne słońce wsącza się pod nie z ukosa, wznosząc się purpurowo znad widnokręgu. Ściany blokowisk są wówczas bladoróżowe, piękniejsze, niż na to zasługują,…
Dziś rano znów myślę o Jezusie. A najpierw o Jahwem, jego okrutny, zazdrosnym ojcu, porywczym jak wszyscy jego starożytni koledzy po wszechmocy, tylko bardziej, bo jedynym. Dookoła już tylko szczątki jego adwersarzy. Czy ktoś mówił…
Właśnie siedzę sobie na skraju lasu, przycupnąwszy na kamieniu, który przezornie przykryłem własną czapką, aby nie zmarzła mi dupa. W końcu jest początek stycznia, nadzwyczaj ciepłego, co prawda, but still. Przede mną otwiera się pole,…
2023 rok otworzył deficytem czasu. Liczba spraw, które chciałby zrobić, umiejętności, które chciałby posiąść, nowości, których chciałby doznać odkładała się na kolejnych dniach jak kurz, lub może narastała jak stosik książek do przeczytania. Tytuł na…
Odwiedzając rodzinny dom na święta, spotkam na klatce schodowej S., kolegę z dzieciństwa. Gdy przeprowadziliśmy się z rodzicami na osiedle Powstańców Wielkopolskich w O., S. był jednym z pierwszych dzieciaków, które zapoznałem. Byliśmy zupełnie różni…