Znów myślę o Jezusie
Dziś rano znów myślę o Jezusie. A najpierw o Jahwem, jego okrutny, zazdrosnym ojcu, porywczym jak wszyscy jego starożytni koledzy po wszechmocy, tylko bardziej, bo jedynym. Dookoła już tylko szczątki jego adwersarzy. Czy ktoś mówił…