Zmierzch pewnego trwania

W parku zapadał zmrok. Głębokie cienie nasiąkały wilgocią deszczowego popołudnia, przechodzącego powoli w wilgotną, chłodną noc. Szedłem jedną z alejek, które przemierzałem już setki razy – samotnie, z G. lub z dziećmi, w dniach, gdy…

Pierwszy dan nowego życia

– Jeżeli miałbyś wyjść i nie wrócić, to czy wyszedłbyś w japonkach? – spytałaś. Zatkało mnie. Nigdy nie myślałem o sobie, jak o samuraju, tobie zaś przyszło to do głowy ot, tak! Nie dawało mi…

Być może będę pilotem

Zapisałem się na weekendowy kurs pilotażu UFO. Jeszcze nie wiem, czy to coś dla mnie. Mam problem z omijaniem jeżyków i ważek, już trzeci raz ścierałem z kadłuba ich roztrzaskane wspomnienia podczas niedawnego postoju przy…

Navy Seals

Na środku przejścia dla pieszych pewien facet zamienia się w fokę, zupełnie jak w Galapagos Kurta Vonneguta, tylko szybciej. Sekundę później rozjeżdża go rozpędzona śmieciarka. Nie wygląda to dobrze – szkarłatna ameba pełznie po asfalcie…