Moja sąsiadka Ingrid

Zaczęło padać na początku marca i pada do dziś, a jest czerwiec. Raz leje jak z cebra, potem godzinami siąpi. Czasami zacina cienkimi, skośnymi strugami. Innym razem krople wielkie i ciężkie jak ziarna grochu dudnią…

Książka jak selfie

G. na imieniny dostała książkę. Kucharską, choć to wcale nie jest jasne na pierwszy rzut oka. Na drugi zresztą też. Książkę firmuje pewna popularna polska aktorka, Sonia B., która jest również jej autorką (choć mam…

Fantasy jako fantazmat imperializmu?

Nadal czytam Korzenie totalitaryzmu Hannah Arendt i przy okazji wywodów autorki o rasizmie i nacjonalizmie naszła mnie zupełnie odstrzelona, poboczna myśl: Czy nie dałoby się zinterpretować literatury fantasy jako fantazmatu, wytworu wyobraźni imperialistycznej? Czy może…

Luźna myśl o niezdolności do nowego patriotyzmu

Czytając Korzenie totalitaryzmu Hannah Arendt natrafiam na ciekawy ustęp: […] nacjonalizm plemienny wychodzi od nieistniejących elementów pseudomistycznych i zaleca ich pełne urzeczywistnienie w przyszłości. Można go łatwo rozpoznać po właściwej jego skupieniu się na samym…

Murzyni w Wiedźminie Netflixa

„Driady z Brooklynu”, „czarne elfy”, „gdzie jest słowiańskość”, „Średniowieczna Europa tak nie wyglądała”… Netflixowemu Wiedźminowi można zarzucić wiele, jednak dużej grupie fanów najbardziej przeszkadzają kolorowi aktorzy. Przyznaję, że czytając książki Sapkowskiego nigdy oczyma wyobraźni nie…