Pożegnanie z Fabią
Popatrzył, poniuchał, poprosił o otwarcie maski i odpalenie. Wsunąłem kluczyk do stacyjki, przekręciłem. Fabia chrząknęła i trzycylindrowy, wątły silniczek, który woził nas przez ostatnie dziewięć lat, zaskoczył od razu. Handlarz pochylił się nad nim, poobserwował….