Nadchodzi czas komety
Na niebie puchnie jasny znak
Zza Betelgezy biały oddech wionie prosto w nas
Gdy górne warstwy atmosfery spłoną
Niczym suchy kwiat
Apokalipsa w skali Plancka…
… a my
Ref.
Nie będziemy wypalać traw
Nie będziemy wypalać traw
Niech przemijają, kiedy po nas zniknie już ostatni
ślad – Nie będziemy wypalać traw
Nie będziemy wypalać traw
Gdy linie papilarne coraz gładsze, coraz bledsze
Czterdzieści dwa tryliardy mil
Eony stąd świetlanych lat
Efemeryczne powidoki, słaby niematerialny ślad
Gdy spojrzysz w niebo, czy pomyślisz o tym
Co zostało z nas
Czy również będziesz marzyć, tęsknić…
… jak my
Ref.
Nie będziemy wypalać traw
Nie będziemy wypalać traw
Niech przemijają, kiedy po nas zniknie już ostatni
ślad – Nie będziemy wypalać traw
Nie będziemy wypalać traw
Gdy linie papilarne coraz gładsze, coraz bledsze