Rekonfiguracja układu odniesienia

Znikają wszelkie punkty stałe. Na naszych oczach ludzie tworzą całkiem nowe konstelacje. Skonfundowani, z teleskopami w dłoniach, czekamy na skraju wieczoru na coś w rodzaju Gwiazdy Polarnej. Coś, co zorientuje nas względem znanej rzeczywistości. Co będzie do przyjecia.

Tak wiele siebie zainwestowaliśmy w te obserwacje, że trudno nam odróżnić podmiot od przedmiotu.

Mimo to nic nie wschodzi. Słychać tylko śmiechy młodych dziewcząt, dobiegające z balkonu na pierwszym piętrze, zaadresowane do każdego, ale nie do nas.