Kimchi. Nareszcie!
Pierwszy raz jadłem kimchi podczas „kulturnych śród”, cyklicznego, cotygodniowego spotkania na mieście z przyjaciółmi. Wziąłem tę koreańską kiszonkę na przystawkę. Zasmakowała mi umiarkowanie, choć było w niej coś, co mnie ujęło. Drugi raz jadłem kimchi,…