Koherencyjna teoria prawdy i lore

G. przygotowuje się do egzaminu doktorskiego. Jednym z przedmiotów jest filozofia. Z oczywistych względów pomagam jej znaleźć odpowiednie źródła, tłumaczę różne zagadnienia.

Klasyczna i nieklasyczne koncepcje prawdy – oto jeden z tematów, który musi G. opracować. Aby ją wesprzeć, sam również powtórzyłem pobieżnie to zagadnienie. Przy okazji poczyniłem ciekawe (dla mnie) spostrzeżenie.

Jedną z koncepcji prawdy, mianowicie koherencyjną koncepcję prawdy, z powodzeniem można zastosować do rozmaitych lore opisujących przeróżne fikcyjne uniwersa. Koherencyjna koncepcja mówi, że prawdziwe jest to, co jest wewnętrznie spójne. Moja obserwacja nie jest, zresztą, czymś bardzo odkrywczym, bowiem stosowalność tej koncepcji do konstruktów fikcyjnych jest jednym z zarzutów formułowanych przez krytyków, aby ją podważyć lub zdyskredytować. To, co dla nich stanowi jednak słabość tej teorii, dla mnie jest jej zaletą. Koherencyjna koncepcja prawdy może być przydatnym narzędziem do analizowania tworów popkultury.

„Bilbo Baggins odwiedził Númenor”. To zdanie, odnoszące się do świata tolkienowskiego, w myśl klasycznej koncepcji prawdy jest fałszywe. Bilbo i Númenor to twory fikcyjne, zatem nie zachodzi tu żadna zgodność myśli z rzeczywistością. Nie zachodziłaby też, gdybyśmy powiedzieli, że „Bilbo Baggins nie odwiedził Númenoru”. To przeciwne zdanie też byłoby fałszywe. Z tych samych względów, co powyżej. Natomiast w myśl koherencyjnej koncepcji stwierdzenie pierwsze jest fałszem, ale drugie jest prawdą. W kontekście pozostałych zdań opisujących tolkienowskie uniwersum nie mogło być tak, aby hobbit żyjący w Trzeciej Erze istnienia świata odwiedził wyspę, która przestała istnieć wraz z końcem Drugiej Ery. Zdanie to jest zatem fałszywe nie dlatego, że ani Bilbo, ani Númenor nie istnieją – nomen omen – naprawdę, ale dlatego, że jest to niekoherentne z lore. I fakt, że sam Tolkien nie napisał tego wprost, nie ma żadnego znaczenia.