Polskie High Score. Inicjacja
Przyczepa przyjeżdżała raz do roku. Może częściej, ale dopuszczam myśl, że przyjechała tylko ten jeden raz, który tak wrył się w moją pamięć, że rozlał się w jakieś powtarzalne wydarzenie. W każdym razie, któregoś dnia…
Przyczepa przyjeżdżała raz do roku. Może częściej, ale dopuszczam myśl, że przyjechała tylko ten jeden raz, który tak wrył się w moją pamięć, że rozlał się w jakieś powtarzalne wydarzenie. W każdym razie, któregoś dnia…
W poprzednim życiu musiała mieć silny związek z oceanem. Wrażeniu temu towarzyszyła zupełna i niezmącona pewność, która zalewała ją czasem w najmniej spodziewanych momentach. Wpisany w engramy backdoor do jaźni. Jakaś drobna bruzda w czasoprzestrzeni….
Bieleją rafy, czernieją czasy. Śnieg jest coraz dawniej. Coraz dalej.
A jednak wciąż mamy coś do zaoferowania, jakieś delicje, skryte pod cienką skorupą gruntu. Dzikie świnie rozgościły się w naszych parkach i zaułkach, ryją w glebie w poszukiwaniu namacalnej podstawy. Zaszyci w domach i niepewni,…
Raz, dwa, trzy, gasną światła. Słowa wybrzmiewają jeszcze w pustych salach konferencyjnych, jednak dźwięki tracą konkretny kształt. Kto miał coś powiedzieć, już to powiedział. Komunikaty dryfują ku swym celom bez żadnej potrzeby, choć z określonych…