Lekcja historii

Rewolucja zastała nas w piżamach, w rozkopanym posłaniu i zwałach przepoconego prześcieradła. Niedobudzeni, pogubieni i błędni, podeszliśmy do balkonowych drzwi i wyjrzeliśmy na zewnątrz. Bukiety koktajli Mołotowa jasno zakwitały na ścianie biblioteki. Obok płonął warzywniak….

Supernowa

Tego nie było w planach. Nikt nie spodziewał się eksplozji, choć jej niewyraźną zapowiedź dało się dostrzec w tych krótkich chwilach mroku, które dzieliły kolejne, frenetyczne paroksyzmy codzienności. Wszyscy wypatrywali czegoś zgoła innego, przypominającego nieustający…

Granice

Krajobraz jest pozbawiony wszelkiej topografii — kosmos, rzucony na szarą płaszczyznę, tafla oceanu w bezwietrzny dzień. Ziemia stawia nieznaczny opór naszym stopom — delikatny nacisk konkretu, tak niewyraźny, że niemal niebyły. Nie potrafię określić, czy…

Ostatni dzień zimy

Obudził się w środku nocy tuż obok miejsca wygniecionego przez swoje ciało, pół kwarka nad prześcieradłem, plecami do ściany. Wskazówki zegara ściennego cicho odmierzały mijające sekundy. Słyszał je jakby z oddali. W ciemności czas był…

Biały nosorożec

Tego dnia nie było obiektywnych przeszkód, by umrzeć. Gdzieś w Kenii ostatni nosorożec uderzył głową w mur. Skutki naszych decyzji wyrastały wokół jak grzyby. Świetliste owocniki. Spalone siatkówki nie wychwytywały różnicy pomiędzy nimi, a horyzontem….